mBank to z pewnością instytucja bankowa, której nie trzeba bliżej przedstawić przeciętnemu dorosłemu Polakowi. Kiedyś “młody wilk” rynku bankowego stawiający na rozwiązania cyfrowe, a teraz jeden z niekwestionowanych liderów, czyli banków działających w Polsce, które mają największą sumę bilansową. mBank w dalszym ciągu przedstawia się jako bank chętnie wykorzystujący nowoczesne rozwiązania. Jednak w powszechnej świadomości ta instytucja bankowa kojarzy się również z dość częstymi pozwami konsumentów. Chodzi nie tylko o powództwa frankowiczów. Obecnie znaczenia w kontekście mBanku nabiera temat sankcji kredytu darmowego. Poza tym mBank był pozywany również w sprawach dotyczących chociażby zwrotu prowizji po całkowitej lub częściowej nadpłacie kredytu. Kredyt z mBanku (mBank kredyt) jest zatem przedmiotem licznych wyroków sądowych. W naszym artykule prezentujemy niektóre z nich.
Jeszcze przed zapowiedzianą powyżej prezentacją interesujących wyroków dotyczących kredytów z mBanku (mBank kredyty), warto zwrócić uwagę na dość interesujący aspekt. Chodzi o konsekwencje przeprowadzonego w 2013 r. rebrandingu mBanku. Po ponad 10 latach od tej zmiany, nazwa mBank kojarzy się bardzo wielu osobom bardzo szeroko – również z ofertą dla klientów firmowych oraz bardziej zamożnych osób. Taki był bowiem cel wspomnianego rebrandingu. Należy jednak pamiętać, że przed 2013 r. obecny mBank SA działał jako BRE Bank SA, a nazwa “mBank” była tylko jedną z marek handlowych. Równolegle funkcjonowały również takie marki handlowe jak MultiBank oraz BRE Bank.
W 2013 r. ta różnorodność zniknęła i pojawił się mBank – zarówno jako spółka akcyjna (po zmianie nazwy z BRE Bank SA), jak i swoisty szyld marketingowy skupiający całą działalność dawnego BRE Banku. Właśnie dlatego opisując taki temat jak kredyt z mBanku (mBank kredyt) w kontekście powództw sądowych należy pamiętać, że wcześniej spory dotyczyły również oferty BRE Banku oraz Multibanku. Niektóre takie spory zaczęły się jeszcze wtedy, gdy pozywana spółka nosiła nazwę BRE Bank SA. Zmiana nazwy na mBank SA nie miała oczywiście wpływu na późniejsze rozstrzygnięcie – podobnie jak fakt, że sporne kredyty oferowano np. pod szyldem Multibanku.
Już wcześniej pojawiła się wzmianka o tym, że mBank bywa często kojarzony ze sporami sądowymi przeciwko konsumentom, choć marketingowcy oraz PR-owcy tej instytucji finansowej pewnie preferowaliby inne skojarzenia. Taka sytuacja oczywiście nie jest przypadkowa i wiąże się ona z dość bogatą historią problematycznych kredytów oferowanych przez BRE Bank, mBank oraz Multibank. Jeszcze zanim temat “frankowiczów” stał się bardzo głośny, swoje pretensje zaczęli zgłaszać posiadacze tzw. kredytów starego portfela oferowanych przez mBank w pierwszych latach bieżącego stulecia.
Kredyty starego portfela proponowane przez mBank cechowały się tym, że ich oprocentowanie było ustalane na mocy decyzji zarządu banku. Taka zasada dotyczyła nie tylko kredytów rozliczanych we franku szwajcarskim, choć to właśnie problemy kredytowe frankowiczów szybko stały się najbardziej nośne medialnie. mBank proponował posiadaczom opisywanych kredytów przejście na inny mechanizm ustalania oprocentowania (WIBOR + marża), ale mimo tego posiadacze spornych “hipotek” dość często kwestionowali je w sądzie.
Kredyt z mBanku (mBank kredyt) z kontrowersyjnym mechanizmem ustalania oprocentowania przyznającym kredytodawcy sporą swobodę w zakresie zmiany stawki, zawierał w umowie np. następującą klauzulę: „Zmiana wysokości oprocentowania Kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej, określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji”. Taki sposób sformułowania zasad zmiany oprocentowania został podważony między innymi przez Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 13 października 2020 r. (II C 652/18). Sąd orzekł, że umowa należąca do “starego portfela” kredytów jest nieważna z uwagi na brak precyzyjnych reguł zmiany oprocentowania
Największą “popularność” mBankowi w zakresie sporów z konsumentami przyniosły jednak kredyty rozliczane w walutach obcych – zarówno te należące do starego portfela, jak i późniejsze “hipoteki”, w przypadku których zastosowanie znajdował sposób ustalania oprocentowania jako sumy stopy LIBOR oraz marży. Początkowo sądy nierzadko orzekały o odfrankowieniu, czyli usunięciu z umowy mechanizmu indeksacji/denominacji do franka szwajcarskiego, czego efektem była zmiana spornego kredytu w “złotówkowe” zobowiązanie. Później kredytobiorcy nierzadko stwierdzali, że walutowy kredyt z mBanku (mBank kredyt) warto unieważnić w całości.
Niedawnym przykładem orzeczenia, które skutkowało unieważnieniem umowy kredytu frankowego (a w zasadzie nawet dwóch umów) jest Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 października 2025 r. o sygnaturze akt VI ACa 1145/22. Na skutek orzeczenia, mBank został zobowiązany do zwrotu kredytobiorcom łącznej sumy przekraczającej jeden milion złotych. Już wcześniej sądowe przegrane skłoniły wspomnianą instytucję do rozpoczęcia programu ugód. Wczesną wiosną 2025 r. mBank informował o tym, że ofertę ugody wybrało ponad 25 000 klientów.
A ile osób pozywało mBank w sprawach “frankowych”? Najnowszy raport tej instytucji za III kw. 2025 r. informuje, iż: “na dzień 30 września 2025 roku bank odnotował aktualnie toczące się pozwy indywidualne dotyczące 7411 kredytów indeksowanych do CHF, z czego 5589 dotyczyło kredytów aktywnych, a 1 822 kredytów spłaconych”. Łącznie, do 30 września 2025 roku mBank mBank otrzymał i zrealizował prawomocne wyroki w indywidualnych sprawach sądowych dotyczących 13 495 kredytów indeksowanych do CHF (wynik z 31 grudnia 2024 roku to 8 916 kredytów). W sprawach dotyczących 13 495 kredytów, 168 wyroków było korzystnych lub częściowo korzystnych dla banku, a 13 327 wyroków było niekorzystnych.
Ewentualne zakończenie wszystkich postępowań i ugód dotyczących kredytów “frankowych” z mBanku wcale nie oznacza, że ta instytucja przestanie mieć problemy z pozwami konsumentów. Warto bowiem pamiętać o narastającym problemie dla mBanku, który dotyczy sankcji kredytu darmowego. O jak dużym zjawisku mówimy? Cytowany już wcześniej raport mBanku z III kw. 2025 r. wskazuje, że według stanu na dzień 30 września 2025 roku, przeciwko bankowi toczyło się 1 131 postępowań sądowych dotyczących sankcji kredytu darmowego (SKD). W przypadku tych powództw mowa o łącznej wartości przedmiotów sporu wynoszącej 30,9 mln zł.
Należy odnotować, że pod koniec 2024 r. mBank wykazywał tylko 620 powództw w zakresie SKD. Mamy zatem do czynienia z prawie dwukrotnym wzrostem liczby aktywnych spraw sądowych w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy. Jeżeli ten trend wzrostowy się utrzyma, to mBank będzie miał kolejny duży problem prawny – tym bardziej, że grupa osób potencjalnie zainteresowanych skorzystaniem z sankcji kredytu darmowego jest duża. Konsumentów mogą zachęcić pozytywne wyroki we wcześniejszych sprawach, których przedmiotem jest SKD i konsumencki kredyt z mBanku (mBank kredyt).
Przykładem orzeczenia w sprawie o SKD pozytywnego dla klienta mBanku jest Wyrok Sądu Rejonowego w Suwałkach z 27 listopada 2024 r. Ten wyrok przyznał powodom kwotę 21 743,71 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, a także sumę 4 617 zł z odsetkami tytułem kosztów procesu. Sąd po raz kolejny zakwestionował praktykę mBanku polegającą na naliczaniu odsetek od kredytowanej prowizji, której konsekwencją było błędne obliczenie RSSO. Warto dodać, że podobne rozwiązanie stosowało wiele innych banków.