Przy okazji naszego artykułu poświęconego sporom sądowym z udziałem ING Banku Śląskiego zwracaliśmy uwagę, że ta instytucja relatywnie rzadko jest kojarzona ze sporami dotyczącymi konsumentów. Taka sytuacja ma związek z faktem, że bank spod znaku lwa udzielił np. niewiele kredytów mieszkaniowych rozliczanych w walutach obcych (zwłaszcza franku szwajcarskim). Zupełnie inna sytuacja dotyczy Millennium Banku. Jest to bowiem instytucja finansowa, która mocno zaangażowała się w akcję kredytową z lat 2005 – 2008. W dodatku mówimy również o częstym udzielaniu kredytów powiązanych z kursem franka. Wspomniane zaangażowanie odbiło się mocno na wynikach finansowych Millennium Banku z ostatnich lat. Warto jednak pamiętać, że sporny kredyt z Millennium Banku lub sporny pożyczka udzielona przez ten bank (Millennium pożyczka) nie zawsze jest produktem posiadającym klauzule waloryzacyjne. Coraz ważniejszym problemem dla Millennium Banku stają się bowiem postępowania dotyczące sankcji kredytu darmowego (SKD). Analizujemy również ten ważny wątek kredytowy.
Osoby pamiętające kredytowy boom z lat 2005 – 2008 wiedzą, że mówimy o sytuacji, która nigdy nie powtórzyła się później. Chodzi zarówno o tempo wzrostów cen metrażu, jak i przyrostu zadłużenia mieszkaniowego. Wciąż słabo rozwinięty rynek kredytów mieszkaniowych, zaczął nagle przyspieszać po akcesji do Unii Europejskiej, na czym skorzystały liczne banki oferujące kredyty mieszkaniowe. Spore zainteresowanie wzbudzały “hipoteki” rozliczane we franku szwajcarskim, co na pewno miało związek z oprocentowaniem dużo mniejszym od stawek “złotówkowych”. Wspomniane kredyty “frankowe” na dużą skalę oferował między innymi opisywany przez nas Millennium Bank.
Przy okazji podobnego opisu dotyczącego Santander Banku Polska zwracaliśmy uwagę, że wspomniana instytucja w dużej mierze nabyła swój portfel kredytów walutowych w czasach, kiedy jeszcze nie mogło być mowy o dużych problemach związanych ze sporami konsumenckimi (patrz: przejęcie Kredyt Banku przez ówczesny BZ WBK w 2013 r.). W przypadku Millennium Banku sytuacja wygląda dość podobnie, bo oprócz konsumentów z umowami kredytowymi podpisanymi przez Millennium, swoje roszczenia zgłaszają również kredytobiorcy walutowi (głównie “frankowi”) z byłego Eurobanku.
Jak najbardziej, możliwe jest dochodzenie roszczeń dotyczących kredytu z banku, który już nie istnieje, ale ma swojego następcę prawnego (w tym wypadku Millennium Banku). Pamiętajmy, że roszczenia związane z nieuczciwymi klauzulami przeliczeniowymi w umowach mogą dotyczyć nie tylko kredytów mieszkaniowych, ale również pożyczek hipotecznych. Pożyczki zabezpieczone hipoteką (na dowolny cel konsumpcyjny) również były oferowane z opcją rozliczania na podstawie zmian kursu walut obcych. Konstrukcja umowy kredytu hipotecznego oraz pożyczki hipotecznej (takiej jak np. Millennium pożyczka hipoteczna) była często podobna, co sugeruje możliwość wygrania sporu sądowego. W każdej sprawie najpierw warto oczywiście zasięgnąć informacji w dobrej kancelarii prawnej (np. dobrej kancelarii prawnej Warszawa).
Do niedawna aktywność kredytowa Millennium Bank dotycząca kredytów “frankowych” oraz późniejsze przejęcie Eurobanku przez tę instytucję dawała o sobie znać poprzez dużą wartość portfela problematycznych “hipotek”. Weźmy pod uwagę sytuację z początku 2022 roku, kiedy jeszcze liczba aktywnych umów “frankowych” nie spadała tak szybko ze względu na ugody oraz postępowania sądowe. Informacje pochodzące ze sprawozdań finansowych największych banków wskazują, że pod koniec I kw. 2022 r. te instytucje miały w bilansach kredyty mieszkaniowe rozliczane we frankach szwajcarskich o następującej wartości:
Jak widać, Bank Millennium uplasował się na drugiej pozycji w kredytowym rankingu wyprzedzając niektórych konkurentów działających na większą skalę (m.in. Pekao, Santander Bank Polska, ING Bank Śląski i mBank). To sugeruje, że kredyty mieszkaniowe z waloryzacją do franka stanowiły jeszcze niedawno dużą część portfela kredytowego Millennium Banku. Faktycznie, pod koniec I kw. 2022 r. wspomniane kredyty miały łączną wartość, która odpowiadała czternastu procentom wartości wszystkich udzielonych kredytów. Wyższy wynik dotyczył Getin Noble Banku, który jak wiadomo popadł później w poważne tarapaty skutkujące przymusową restrukturyzacją.
A jak sytuacja wygląda obecnie i czy kredyt “frankowy” z Millennium Banku lub pożyczka walutowa rozliczana we franku szwajcarskim (Millennium pożyczka) jest częstym zjawiskiem? Informacji na ten temat może nam dostarczyć najnowsze sprawozdanie finansowe Banku Millennium. Czytamy w nim między innymi, że: Na koniec września 2025 r. bilansowa wartość rezerw na portfel udzielony przez Bank Millennium wynosiła 6 938 mln zł (równowartość 150% ubruttowionego aktywnego portfela kredytów hipotecznych w walutach obcych) oraz 838 mln zł dla portfela udzielonego przez dawny Euro Bank. Na podstawie tych informacji można stwierdzić, że portfel kredytów “frankowych” z Millennium Banku skurczył się około dwukrotnie (od I kw. 2022 r. do III kw. 2025 r.). Jego zdecydowaną mniejszość stanowią umowy, które klienci podpisywali jeszcze w Eurobankiem.
Czego jeszcze dowiadujemy się z kwartalnego sprawozdania finansowego Millennium Banku? Między innymi tego, że według stanu na dzień 30 września 2025 r. bank obsługiwał 18950 własnych umów kredytowych oraz dodatkowo 2334 umowy kredytowe dawnego EuroBanku, które były przedmiotem wciąż trwających indywidualnych sporów sądowych (z wyłączeniem roszczeń wniesionych przez bank przeciw klientom, tzw. spraw windykacyjnych). Informacje udostępnione przez Millennium Bank wskazują też, że w pierwszych trzech kwartałach 2025 r. spadły mocno koszty zawartych ugód względem analogicznego okresu poprzedniego roku (spadek z 364 mln zł do 33 mln zł z wyłączeniem kredytów byłego Eurobanku). Niestety, podane statystyki uwzględniają tylko kredyty mieszkaniowe. Nie wiemy zatem, czy pożyczka hipoteczna z Millennium Banku (Millennium pożyczka) też jest dość częstym przedmiotem sporów sądowych.
Tak jak już wspominaliśmy, Millennium Bank ma większy problem z kredytami walutowymi niż chociażby PKO BP (nie wspominając już np. o ING Banku Śląskim znajdującym się w dość komfortowej sytuacji). Można jednak przypuszczać, że do końca bieżącej dekady Millennium Bank będzie chciał zupełnie zneutralizować problem związany z kredytami “frankowymi”. Taka neutralizacja zwykle będzie bolesna ze względu na koszty wynikające z niekorzystnych dla banku rozstrzygnięć sądowych. Takich wyroki wciąż jest całkiem sporo. Przykład stanowi Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 2025 r. w sprawie o sygnaturze akt I ACa 1050/22. To orzeczenie podtrzymuje korzystny dla konsumentów wyrok z pierwszej instancji, który unieważnił umowę kredytową i przyznał kredytobiorcom 286 152,85 zł i 123 867,61 franków wraz z odsetkami ustawowymi.
Ewentualna neutralizacja “frankowego” problemu na pewno nie będzie oznaczać dla Millennium Banku końca sądowych sporów z konsumentami? Dlaczego? W tym kontekście warto zacytować informacje z najnowszego kwartalnego raportu finansowego wspomnianej instytucji. To opracowanie informuje, że do dnia 30 września 2025 r. Bank Millennium otrzymał 2073 pozwy w sprawach dotyczących sankcji kredytu darmowego. Dziewięć miesięcy wcześniej analogiczny wynik oscylował na poziomie około 1300 pozwów, więc dynamika liczby powództw o SKD pozostaje spora.